Boże Narodzenie jedno z ważniejszych świąt obchodzonych przez nas – wiernych Kościoła Katolickiego. Wpatrując się w szopkę, w której główne miejsce zajmuje figurka Dzieciątka i wokół której zorganizowana jest cała sceneria, zaczynamy się zastanawiać jak to możliwe, że Bóg przyszedł na świat jako człowiek. By umocnić naszą wiarę, która domaga się czasami słów wyjaśnienia chociaż są one często niedoskonałym narzędziem mogą się pojawić takie oto dwie refleksje.

1. Wcielenie (w języku łacińskim incarnatio) – prawda wiary głosząca, iż Druga Osoba Trójcy Świętej, Jezus Chrystus, przyjął ludzkie ciało oraz ludzką naturę. Pojęcie to pochodzi z Ewangelii Jana 1,14: et Verbum caro factum est („a Słowo stało się ciałem”). Wcielenie dokonało się mocą Ducha Świętego w łonie Maryi Panny podczas zwiastowania. Jezus Chrystus stał się prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem. Jak to możliwe? Nie wiemy, co nie oznacza, że Pan Bóg nie da nam – ludzkości poznać w czasie, który uzna za odpowiedni takiego poznania. Jednego możemy być pewni: „Dla Boga nie ma nic niemożliwego Łk 1,37”.

2. Dlaczego Bóg zdecydował się na taki akt? Z MIŁOŚCI. Niewłaściwie korzystanie przez człowieka
z wolności ściągnęło na niego śmierć, człowiek utracił pierwotną jedność z Bogiem, zagubił się, wszedł na drogę grzechu. Bóg chce byśmy żyli z Nim tu na ziemi a przede wszystkim na wieczność. Starym Testamencie obiecywał ludziom, że wyzwoli ich z mocy śmierci i przywróci utracone życie z Nim w przyjaźni i miłości. Zapowiadał też, że dokona tego Mesjasz. Wiele znaków na niebie i ziemi towarzyszących narodzinom Pana Jezusa, potem związanych z Jego dorosłym życiem: nauczaniem, cudami, uzdrawianiem, drogą prowadzącą na śmierć, Zmartwychwstaniem, ukazywaniem się uczniom po Zmartwychwstaniu aż do Wniebowstąpienia wskazuje, że Jezus Chrystus to obiecany Mesjasz.